W naszym codziennym zabieganiu trudno czasem wyobrazić sobie, że moglibyśmy przeznaczyć jeszcze kilkanaście dodatkowych minut dziennie na kolejne zabiegi pielęgnacyjne, szczególnie, kiedy efekty ich stosowania nie są widoczne natychmiast. Będziemy jednak próbowali przekonać Was, że masaż twarzy to nie tylko doskonały sposób na relaks, ale również niezbędny zabieg w profilaktyce przeciwstarzeniowej.

W jakim celu wykonuje się masaż twarzy?

Głównym celem masażu twarzy jest pobudzenie przepływu znajdującej się pod skórą limfy. Najczęstszym objawem osłabionej cyrkulacji limfy w organizmie jest poranna opuchlizna twarzy. Zdarza Wam się obudzić z workami pod oczami, poszarzałą cerą? Prawdopodobnie jest to wynikiem powstawania zastojów tak zwanej „chłonki”, a w niej – produktów przemiany materii (toksyn). Wystarczy jednak rano lub wieczorem wykonać kilka delikatnych ucisków skóry twarzy, aby przyspieszyć krążenie płynu limfatycznego i poprawić wygląd cery.

Codzienny, dodatkowy zabieg zajmie nam dosłownie kilka minut. Jeśli zaś mamy wystarczająco dużo czasu, możemy przygasić światła i zapalić aromatyczne świece na czas zabiegu. Wzmocni to relaksacyjną rolę masażu. Aby zaś całkowicie oddać się wypoczynkowi, warto zlecić wykonanie nieskomplikowanego masażu twarzy bliskiej osobie.

Jak to się robi?

Masaż rozpoczynamy od najniższych partii ciała, które chcemy objąć zabiegiem. W naszym przypadku czynność rozpoczynamy od szyi. Ruchem od dołu do góry przesuwamy dłonie wzdłuż przedniej części szyi aż do brody. Szczególnie polecamy tę część zabiegu, jeśli chcemy uniknąć powstawania drugiego podbródka. Mniejsze części twarzy będziemy masować małą powierzchnią dłoni - dwoma lub trzema palcami: wskazującym, środkowym i serdecznym.

Kolejne części masażu będą przebiegały od wybranych partii w kierunku ucha. Aby ujędrnić skórę w okolicach szczęki, przesuwamy palcami kilkukrotnie od brody aż do małżowiny. Kształt policzków natomiast poprawi uciskanie skóry od boków nosa do uszu. Z każdej strony twarzy powtarzamy czynność kilkukrotnie.

Masaż okolic ust zaczynamy od brody, delikatnymi, okrężnymi uciśnięciami jej najbardziej wystającej części. Stopniowo przechodzimy w górę, uciskając miejsca najpierw pod dolną, potem nad górną wargą. Dzięki temu ujędrnimy okolice narażone na powstawanie zmarszczek mimicznych.

Okolice oczu należy traktować bardzo delikatnie – chcąc zredukować opuchliznę, nie możemy bowiem dopuścić do rozciągania delikatnej skóry powiek. Bardzo delikatnie więc uciskamy palcem skórę nad oczami, od wewnętrznego do zewnętrznego kącika oka, następnie pod dolną powieką – od kącika zewnętrznego po wewnętrzny.

Nie zapominajmy również o skórze czoła – tu ucisk może być nieznacznie silniejszy. Przesuwamy palcami po skórze po łuku, od punktu pomiędzy brwiami po linię włosów w okolicach skroni. Możemy też wykonywać okrężne ruchy palcami, zmniejszając „kółeczka” wraz ze zbliżaniem się do skroni.

 

Masaż twarzy? Naprawdę warto!

Masaż twarzy, a zwłaszcza okolic skroni, czoła i nosa, redukuje napięcie związane ze stresem, a nawet ból głowy. Regularnie wykonywany masaż poprawia elastyczność skóry. Wspomaga pielęgnację przeciwzmarszczkową, nie tylko bezpośrednio poprzez uelastycznienie skóry i pobudzenie produkcji kolagenu, ale również pośrednio – poprawiając przepływ limfy i krwi usprawniamy również przenikanie składników aktywnych zawartych w kosmetykach w głąb skóry, pozwalając im zadziałać z pełną mocą.

Wystarczy, jeśli na taki zabieg przeznaczymy 2 – 3 minuty, a etap pielęgnacji może być dowolny. Masaż możemy wykonać zarówno w trakcie demakijażu twarzy (wcieranie mleczka lub pasty do demakijażu ułatwi usunięcie nawet najbardziej opornego make-upu), peelingu (drobinki kosmetyku wzmocnią drenujący efekt masażu) czy nakładania kremu (używany na co dzień ulubiony krem ułatwi poślizg palców na skórze). Na wieczór zaś możemy wykonać masaż przy pomocy olejów naturalnych, które nie tylko uprzyjemnią całą procedurę, ale również dogłębnie odżywią skórę w czasie snu. Nie musimy więc kraść znacznej ilości czasu z naszego codziennego planu dnia. Przy zachowaniu systematyczności tego -  pozornie niewielkiego - zabiegu będziemy mogli cieszyć się wypoczętą, promienną cerą na długo.